B iskupia Górka jest miejscem niezwykłym ze względu na swoją autentyczną zabudowę, pochodzącą z XIX i XX wieku. To kameralna dzielnica położona w centrum Gdańska, jednak przez główną arterię zupełnie od niego odcięta.

Trzy ulice, które ją tworzą – Biskupia, Na Stoku i Salvator charakteryzują się wąskimi klatkami schodowymi, efektownymi elewacjami kamienic w stylach historyzujących i wciąż zdobiącym jezdnię brukiem.

Rozglądając się uważnie dookoła możemy odnaleźć przedwojenne dzwonki do drzwi, pozostałości po lampach gazowych czy fragment ogrodzenia, które prowadziło do polskiej kawiarni państwa Olińskich na szczycie wzgórza. Stare napisy na kamienicach przypominają nam przedwojenne czasy, gdy większość mieszkańców posługiwała się językiem niemieckim.

W tym czasie na Biskupiej Górce mieszkał Brunon Zwarra, gdański autor książek, który w październiku obchodzić będzie 97 urodziny. Klimat miejsca opisał w pierwszym tomie „Wspomnień gdańskiego bówki”. Na naszej ulicy było w tamtych czasach bardzo spokojnie. Od czasu do czasu odzywał się jakiś gramofon, lecz najczęściej słychać było nas dzieciaków pogwizdujących różne popularne melodie szlagierów i pieśni, na przykład o kochanym Augustynie.

Biskupia_Gorka4_fot.BartoszBanka_male

fot. Bartosz Bańka

Codziennie pojawiał się mniej więcej o tej samej porze beczkowóz z mlekiem.Mleczarz pojawiał się na ulicy Biskupiej bardzo często, gdyż w kamienicy z numerem 34 znajdował się punkt sprzedaży mleka. Na budynku obok spod tynku wyłania się podwójny napis Seifen (mydła) oraz Parfümerie (perfumeria), przypominający co w tym miejscu sprzedawano ponad siedemdziesiąt lat temu. Pod numerem 35 Na Stoku kupilibyśmy pieczywo u Wilhelma Dresecka, Biskupia 4 zapraszałaby do restauracji Schwarzes Meer (Morze Czarne), a mijając dom z numerem 24 trafilibyśmy na boiska sportowe. Te działały na dawnych terenach pofortecznych od lat 20. ubiegłego stulecia.

Autentyczność Biskupiej Górki wykorzystywali także filmowcy, chociażby przy „Walecie Pikowym”. Kilka scen na potrzeby „Do Widzenia, Do Jutra” kręcił tutaj Janusz Morgenstern. Niestety w filmie zobaczyć możemy tylko jedną z nich, gdy główny bohater – Jacek szwęda się późną porą pod oknami i mija go luksusowy samochód. Mieszkanki zaś do dziś wspominają Zbyszka Cybulskiego, całującego wszystkie obecne na planie kobiety w rączki. Te dwa filmy z lat 60. pokazują nam jak bardzo zmieniła się dzielnica w ostatnim czasie. Część uwiecznionych kamienic była w kolejnych latach wyburzana, ze względu na fatalny stan techniczny i nieopłacalność remontu.

narracje_spacer_osma_edycja

fot. Bartosz Bańka

Jedynym z najważniejszych punktów na Biskupiej Górce jest niewątpliwie budynek dawnego schroniska młodzieżowego otwartego 26 lipca 1940 roku. Największy tego typu obiekt w całej Rzeszy nie przypadkowo został umieszczony właśnie w tym miejscu. Jego budowę rozpoczęto dokładnie dwa lata wcześniej. W 1938 roku Gdańsk wciąż jeszcze był Wolnym Miastem, choć rządzonym przez nazistowską partię NSDAP. Cały kompleks miał pokazać, kto faktycznie sprawuje władzę w mieście. Gazety propagandowo pisały, że do budowy obiektu użyto półtora miliona cegieł, które ułożone kolejno – jedna obok drugiej, miały połączyć Gdańsk z Rzeszą. W bryle budynku wykorzystano postać boga mórz i inne znane z gdańskich ulic elementy. Z narożnika spogląda na nas Neptun, a dookoła tarasu widokowego umieszczono głowy potworów morskich. 13 rzygaczy, które odprowadzały wodę można dokładnie obejrzeć wdrapując się na biegnącą pod nimi skarpę. Pamiętajcie jednak by nie wychodzić poza wieżę schroniska, gdyż wciąż jest to teren policji.

Mało znane zdjęcia schroniska młodzieżowego na Biskupiej Górce >>

W latach 1818-1819 wybudowano u podnóża Biskupiej Górki zbór Mennonitów. Jest to jedyny kościół w mieście zbudowany w ówcześnie panującym stylu klasycystycznym. Cały obiekt wsparty jest na czterech modrzewiowych kolumnach, umieszczonych wewnątrz. Gdyby rozebrać ściany utrzymałaby się na nich nadal konstrukcja dachu. Przybysze z Holandii uciekali przed prześladowaniami religijnymi m.in. na tereny Żuław. Ich religia zabrania im posługiwania się bronią tak więc uciekali z Gdańska w czasie wojny. Dzisiaj budynek jest w rękach Zielonoświątkowców.

biskupia_gorka_spacer2_fot.BartoszBan%01ka

fot. Bartosz Bańka

Zielony teren położony nad Kanałem Raduni to pozostałość cmentarza św. Zbawiciela. Założony został zaraz po zarazie w 1634 roku. Spoczęły tutaj setki mieszkańców, pochodzenia niemieckiego, holenderskiego, szkockiego, polskiego. Chowania zmarłych zaprzestano dopiero w 1946 roku, a samą nekropolię zlikwidowano w latach 60. bez ekshumacji zwłok. Niestety brakuje tablicy przypominającej o cmentarzu. Pochowani zostali tutaj m.in. Jakob Kabrun (kolekcjoner, fundator Teatru Miejskiego), Krzysztof Celestyn Mrongowiusz (pierwszy badacz kultury kaszubskiej), Wilhelm Stryowski (malarz, muzealnik) wraz z żoną Clarą Baedeker (lekarką i reformatorką stroju kobiecego). Kopiąc w tym miejscu do dzisiaj można natrafić na urny oraz kości.

Znalezione w ten sposób przedmioty – kafle z pieców, fajki, cegły, a także stare zdjęcia gromadzone są w siedzibie Stowarzyszenia Waga. W przyszłości, po zakończeniu rewitalizacji, planowane jest utworzenie mini muzeum Biskupiej Górki i ekspozycja zbiorów i wspomnień.

Odczarować Biskupią Górkę miał także mural, widoczny przy wjeździe na ulicę Biskupią, stworzony w 1996 roku przez Tomasza Bielaka. W dzielnicy o złej reputacji pojawił się więc Martin Luther King, laureat pokojowej nagrody Nobla i działacz na rzecz równouprawnienia Afroamerykanów. W pierwszej wersji projektu postać, która trzyma białą flagę unosiła kij baseballowy, który odczytany był jako pochwała agresji. Kij ostatecznie podmieniono na białą flagę. Malowana ściana jest jedną z pierwszych, które powstały w mieście. W tym czasie nie była nawet sprowadzana farba fasadowa, więc przy wykonaniu użyto farby do wnętrz.

Projekt Lokalnych Przewodników już od pięciu lat skutecznie zwraca uwagę mieszkańców i władz Gdańska na tę część Śródmieścia. Przez ten czas przez Biskupią Górkę przewinęło się ponad… osób. Udać się na eksplorację XIX-wiecznych fortyfikacji oraz wysłuchać pozostałych historii (m.in. o twórcy pierwszej kolejki linowej na świecie, obserwatorium astronomicznym i wierzącemu we wskrzeszenie lekarzowi) możecie podczas letnich spacerów organizowanych przez Instytut Kultury Miejskiej.


Autor: Ryszard Kopittke, Lokalny Przewodnik po Biskupiej Górce  od 2012 roku.

Powiązane projekty

Instytut Kultury Miejskiej 2016