Spacery rowerowe z przygodami, rodzina zza oceanu poszukująca gdańskich tropów na Oruni, niespodziewane odwiedziny w przyszpitalnej grocie na Dolnym Mieście, odnowiony zegar na szczycie Schroniska Młodzieżowego na Biskupiej Górce, rewitalizacja Nowego Portu i 20-lecie Kolekcji Malarstwa Monumentalnego na Zaspie. Instytut Kultury Miejskiej podsumowuje alternatywne spacery z Lokalnymi Przewodnikami i Przewodniczkami oraz grupą społeczną Metropolitanka. Łącznie po gdańskich dzielnicach wędrowało 6000 osób. Przeczytaj, jak Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki wspominają swoje wycieczki.

Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki na Oruni: 713 osób i 38 spacerów.

„Najnowszą” dzielnicą, którą od 2016 roku Instytut Kultury Miejskiej proponuje mieszkańcom i turystom jest Orunia. Oprowadza po niej, m.in., Lucyna Korytkowska.

– Z kolegą Krzysztofem czekaliśmy na uczestników spaceru rowerowego w Parku Oruńskim. W trakcie miłej pogawędki usłyszeliśmy złowieszcze „sssssss”. Z przerażeniem w oczach zobaczyłam, jak z koła mojego roweru uchodzi powietrze! Tragedia. Rozpoczęłam opowieścią na temat historii parku, a gdy dołączyli do nas ostatni spacerowicze, zobaczywszy mój rower, o nic nie pytając, przewrócili go do góry kołami i wymienili dętkę – opowiada przewodniczka.

Aleksandra Abakanowicz oprowadziła po dzielnicy rodzinę ze Stanów Zjednoczonych, która przez dostępne archiwa cyfrowe poszukiwała swoich gdańskich korzeni.

– Dom rodzinny taty Pauli, która tu przyjechała, przetrwał do dzisiaj. Spacer po Oruni był dla niej wielkim przeżyciem, wszystko skrupulatnie notowała – dodaje Aleksandra.

Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki na Biskupiej Górce: 1201 osób i 47 spacerów.

Spacery po Biskupiej Górce w tym sezonie były bogate w niespodzianki – opowiada Magda Kamrowska, Lokalna Przewodniczka po dzielnicy.

– Latem ruszyły prace związane z umocnieniem skarp i wzbudzało to znaczne zainteresowanie zwiedzających. Spacerowicze obserwowali zachodzące zmiany i oprócz historii dzielnicy padały pytania związane z tematem rewitalizacji. Dużym zainteresowaniem cieszył się odrestaurowany i tego lata ponownie uruchomiony zegar na wieży schroniska młodzieżowego – dodaje.

Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki na Dolnym Mieście: 1289 osób i 41 spacerów.

Letnie wycieczki po urokliwym Dolnym Mieście wspomina Elżbiet Woroniecka:

– Spacery się skończyły, ale pozostało mi po nich bardzo miłe wspomnienie. Zadziwiła mnie również liczba osób w nich uczestniczących. Chęć poznania historii i wspomnień z tej części miasta. I uśmiechnięte twarze, twarze skupione, słuchające z zainteresowaniem tego, co opowiadałam. Wspomnienia z mojego dzieciństwa, które natychmiast uruchamiały wspomnienia starszych uczestników i zaciekawienie młodszych. I taka pozytywna energia, która działa w obie strony. Dla takich chwil warto oprowadzać.

Anna Nawrocka, również oprowadzająca po Dolnym Mieście, jeden spacer z zaangażowaną grupą kończyła przy Kamiennej Śluzie, już przy blasku księżyca. Uczestnicy trafili również na wyjątkową okazję – obejrzeli grotę przy dawnym szpitalu na ul. Kieturakisa, Dwór Uphagenów i szpitalną kuchnię.

Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki w Nowym Porcie: 737 osób, 39 spacerów.

– Nasze spacery nie ograniczają do zwiedzania, idziemy krok dalej i oprowadzamy siebie nawzajem! Wakacyjna atmosfera sprzyja otwieraniu się na rozmowę, wspomnienia, dzielenie się informacjami o dawnej codzienności w Nowym Porcie, zasłyszanymi np. od dziadka, taksówkarza, a nawet „mewek”. Tegoroczne oprowadzania były dla mnie ważne, jeszcze z jednego powodu. Nowy Port czekają intensywne zmiany, dzięki zaplanowanej rewitalizacji. Miejsca, które odwiedzaliśmy podczas spacerów, zmienią się bezpowrotnie na inne niż teraz, lepsze. Nasze spacery są dobrym pretekstem do przyglądania się, jak na naszych oczach zmienia się Nowy Port – komentuje Katarzyna Werner.

Lokalni Przewodnicy i Przewodniczki na Zaspie: 925 osób, 56 spacerów.

Pierwszą dzielnicą, po której od 2011 roku oprowadzają Lokalni Przewodnicy jest Zaspa. Swoimi doświadczeniami i refleksją przy okazji siódmego roku oprowadzań po tej dzielnicy dzieli się Jarek Orłowski:

– Rok 2017 to pierwszy sezon spacerów bez Monumental Art. Choć ten brak był wyraźnie odczuwalny, rytuał odwiedzania artystów przy pracy udało nam się zachować dzięki nowemu muralowi Piotra Szwabe. Z osobistej perspektywy, nazwałbym ten sezon refleksyjnym. Dobiliśmy do okrągłej liczy 60 murali, obchodziliśmy 20-lecie Kolekcji. Opowieść o mszy papieskiej pod muralem Rafała Roskowińskiego wybrzmiewała donioślej w kontekście przypadającej w tym roku 30 rocznicy. Wracając do 20 lecia Kolekcji, nie można nie wspomnieć o spacerze szlakiem murali wybranych w głosowaniu. Możliwość słuchania innych przewodników i przewodniczek podczas jednego spaceru to niezapomniane doświadczenie – ten spacer udowodnił, że wolność, którą cieszą się przewodnicy, możliwość snucia subiektywnej i osobistej narracji sprawdzają się fenomenalnie, budując wielobarwną, jednak spójną opowieść o tej największej galerii pod gołym niebem.


Spacery szlakami kobiet z grupą społeczną Metropolitanka

Stocznia: 957 osób, 64 spacery

Stare i Główne Miasto: 170 osób i 21 spacerów

Letnie spacery z Metropolitanką przybliżają historię gdańskich perkursorek i działaczek polonijnych oraz sylwetki kobiet pracujących w Stoczni Gdańskiej. Wędrując po Starym i Głównym Mieście poznajemy Teklę Gliniecką, która współtworzyła amatorski teatr w Gdańsku, Irenę Nadolną-Szatyłowską – pilotkę i sędzinę żużlową i wiele innych kobiet z fascynującą biografią. Spacery po Stoczni Gdańskiej to herstorie o niepokornej suwnicowej, animatorce kultury, działaczkach Solidarności oraz codzienności strajku w Sierpniu 1980.

Powiązane projekty

Instytut Kultury Miejskiej 2016