Jaką operę zobaczymy latem na Targu Węglowym? Instytut Kultury Miejskiej zaprasza mieszkańców do udziału w internetowym głosowaniu na portalu Trójmiasto.pl. Jerzy Snakowski, który na żywo komentować będzie operę, zaproponował w tym roku: „Don Giovaniego” Wolfganga Amadeusza Mozarta, „Orfeusza i Eurydykę” Christopha Willibalda Glucka, „Mesjasza” George’a Frideric’a Handela, „Lohengrina” Richarda Wagnera i „Kawalera srebrnej róży” Richarda Straussa. Głosowanie trwa od 7 do 13 maja, a otwarty pokaz Opery na Targu Węglowym odbędzie się 21 lipca.

Plenerowe projekcje oper na Targu Węglowym cieszą się dużą popularnością nie tylko wśród melomanów. Raz w roku, w jeden z wakacyjnych wieczorów, gdańszczanie tłumnie zasiadają przed ogromnym diodowym ekranem, oglądają wybraną operę i słuchają komentarza na żywo w wykonaniu operowego eksperta – Jerzego Snakowskiego oraz zaproszonego gościa specjalnego. Plenerowy pokaz opery na Targu Węglowym organizowany przez Instytut Kultury Miejskiej odbędzie się już po raz dziewiąty.

Link do głosowania: https://kultura.trojmiasto.pl/Wybierz-opere-na-Targu-Weglowym-Rusza-glosowanie-czytelnikow-n123541.html.

Partnerem wydarzenia jest Opera Bałtycka w Gdańsku, która zaprosi dzieci i młodzież na specjalne warsztaty teatralne związane z tematyką oper prezentowanych w tegorocznej edycji wydarzenia oraz do poznania Opery od kulis.

Pierwsze dwie edycje opery na Targu realizowane były w ramach dużego, europejskiego projektu Viva Europa i były to transmisje na żywo oper wystawianych w Walencji. W roku 2012, choć zawieszony został projekt europejski, IKM zdecydował się kontynuować pokazy oper i wybrał inscenizację „La Traviaty” Verdiego ze znanymi kreacjami Anny Netrebko i Rolando Villazona. W 2013 roku pokazaliśmy „Carmen” Georga Bizeta, w roku „Czarodziejski flet” Wolfganga Amadeusza Mozarta wystawiony na Jeziorze Bodeńskim w Bergencji, a w 2015 roku tłumy na Targ Węglowy przyciągnęła „Aida” Giuseppe Verdiego, w 2016 „Turandot” Giacomo Pucciniego, w 2017 roku oglądaliśmy „Cyganerię” Giacomo Pucciniego.

Konkursowe opery zaproponowane przez Jerzego Snakowskiego na rok 2018:

„Don Giovani” Wolfgang Amadeusz Mozart – spektakl z Sferisterio Opera Festival, Teatro Lauro Rossi, Macerata 2011 (Włochy), „Orfeusz i Eurydyka” Christoph Willibald Gluck – spektakl z Castell de Peralada Festival, Peralada 2011 (Hiszpania), „Mesjasz” George Frideric Handel – spektak z Theater an der Wien 2009 (Austria), „Kawalera srebrnej róży” Richard Strauss – spektakl z Salzburg Festival, Großes Festspielhaus, 2014 (Austria), „Lohengrin” Richard Wagner – spektakl z Semperoper, Drezno 2016 (Niemcy).

„Don Giovani” Wolfgang Amadeusz Mozart

Don Giovanni to nikt inny jak Don Juan – libertyn, rozpustnik, anarchista i uwodziciel. Tyle, że Mozart pokazuje go nieco inaczej. Opera skupia się nie na jego kolejnych miłosnych podbojach, a raczej na wiecznej ucieczce przed ofiarami. Te śpiewające sopranami furie kochają go i nienawidzą jednocześnie. Chcą się mścić, bo zostały albo porzucone albo nie do końca zaspokojone. Ale przede wszystkim ścigają go po to, by być bliżej niego. Jednak Don Giovanni nie zamierza smakować czegoś, czego już próbował. Szuka coraz to nowych doznań, by w finale wpaść w ramiona śmierci, która okazuje się być… mężczyzną. To jedna z wielu interpretacji genialnej opery Mozarta. Proponowana inscenizacja jest dziełem Piera Luigi Pizzi’ego, którego spektakle charakteryzuje minimalistyczna elegancja scenografii, piękna prostota stylizowanych kostiumów i skupienie się na relacji pomiędzy bohaterami. Spośród wykonawców na plan pierwszy wysuwa się wykonawca partii Don Giovanniego – Ildebrando D’Arcangel, znakomity wokalnie, aktorsko, energiczny i co w tej roli istotne – przystojny.

Spektakl: Sferisterio Opera Festival, Teatro Lauro Rossi, Macerata 2011 (Włochy), 2 godz. 54 min. Reżyseria: Pier Luigi Pizzi. Dyrygent: Riccardo Frizza. Muzycy: Chór i orkiestra teatru La Fenice (Orchestra e Coro del TeatroLa Fenice). W rolach głównych: Don Giovanni – Ildebrando D’Arcangelo Leporello – Andrea Concetti, Il Commendatore – Enrico Giuseppe Iori, Donna Anna – Myrtò Papatanasiu, Don Ottavio – Marlin Miller, Donna Elvira – Carmela Remigio, Zerlina – Manuela Bisceglie, Masetto – William Corrò.

ZAGŁOSUJ

 

„Orfeusz i Eurydyka” Christoph Willibald Gluck

Klasyczny umiar samego dzieła styka się tu inscenizacyjnym rozbuchaniem. Opera Glucka to nie tylko hymn na cześć małżeńskiej miłości, ale i potęgi sztuki. Wszak to śpiewaczy kunszt Orfeusza poskramia gniew złych duchów, wzrusza bogów, a nawet przywraca życie umarłej Eurydyce. Inscenizacja, sygnowana przez kataloński kolektyw artystyczny  La Fura Dels Baus, cieszy widzów rozmachem. Teatr miesza się z kinem, śpiewacy muszą wykazać się nieprzeciętnymi umiejętnościami niemal gimnastycznymi, a nad całością unosi się duch Cirque du Soleil. Niektórzy grymasili, że za dużo, za gęsto, za showmańskiego, ale wszyscy musieli przyznać, że to mega-widowisko jest doskonałe muzycznie. Ja w tym spektaklu najwyżej cenię kreację gruzińskiej mezzosopranistki Anity Raczweliszwili. Jeśli głos Orfeusza choć w części przypominał głos tej artystki, to nic dziwnego, że udało mu się wyrwać piekłu Eurydykę.

Spektakl: Castell de Peralada Festival, Peralada 2011 (Hiszpania), 1 godz. 50 min. Reżyseria: La Fura dels Baus, Carlus Padrissa. Dyrygent: Gordan Nikolić. Muzycy: Orkiestra – Orquesta bandArt, Chór – Palau de la Musica Catalana Chamber Choir. W rolach głównych: Orfeo – Anita Rachvelishvili, Euridice – Maite Alberola, Amore – Auxiliadora Toledano, Dancer – Aline Vincent.

ZAGŁOSUJ

 

„Mesjasz” George Frideric Handel

Choć operowy Wiedeń kojarzy się ze słynną Staatsoper, to w austriackiej stolicy istnieje jeszcze doskonały Theater an der Wien. W przeszłości był on miejscem prapremiery „Czarodziejskiego fletu” Mozarta, obecnie chętnie wystawia dzieła rzadko prezentowane (w planach ma m.in. „Halkę” z Piotrem Beczałą), a jeśli sięga po klasykę, to prezentuje ją w odkrywczy sposób. Spektakl, który poddaję Państwu pod głosowanie, to sceniczna wersja oratorium Haendla. Opowieść o Mesjaszu, staje się przyczynkiem do opowieści o codziennym życiu i świątecznych rytuałach każdego z nas. Spektakl rozpoczyna się sceną pogrzebu Bohatera, a kolejne obrazy to retrospekcja ukazująca jego życie. Na inscenizację składają się niezwykle atrakcyjne teatralnie sceny (np. te, gdy wykorzystuje się język migowy). Trudno go streścić. Trzeba obejrzeć. I dać się zahipnotyzować. Należy jeszcze wspomnieć, że wokalistom towarzyszy orkiestra grająca na instrumentach z epoki Haendla, co daje szczególnie pociągający efekt – dźwięk jest subtelniejszym bardziej naturalny i milszy dla ucha.

Spektakl: Theater an der Wien, Wiedeń 2009 (Austria), 2 godz. 34 min. Reżyseria: Claus Guth. Dyrygent: Jean-Christophe Spinosi. Muzycy: Orkiestra – Ensemble Matheus, Chór – Arnold Schoenberg Choir. W rolach głównych: Susan Gritton – sopran, Cornelia Horak – sopran, Martin Pöllmann – sopran dziecięcy, Bejun Mehta – alt, Richard Croft – tenor, Florian Boesch – bas.

ZAGŁOSUJ

 

„Kawalera srebrnej róży” Richard Strauss

To zdecydowanie opera dla 40+! Sam wcześniej nie potrafiłem docenić mądrości tej komedii, w której mądry smutek miesza się z rubasznym żartem. Jedną z bohaterek jest będąca w wieku balzakowskim Marszałkowa, która musi pogodzić się z tym, że czas choć powoli, jednak nieubłaganie przemija. Starając się nie okazywać bólu, patrzy jak jej młody kochanek odnajduje szczęście w związku z równolatką. Usuwa się w cień, a nawet pomaga młodym i chroni przez obleśnym, rozerotyzowanym i prymitywnym Baronem. Ta historia odcina się od wielu przewidywalnych operowych librett. Oszałamiająca jest muzyka – Richard Strauss jest mistrzem instrumentacji i wyszukanej harmonii. Sam był zachwycony swoją partyturą, w której pobrzmiewa i Mozart, i bel canto i wiedeński walc. Chciał, by na jego pogrzebie wykonano niebiańsko piękny finałowy tercet. Elegancka inscenizacja, którą proponujemy została wystawiona w ramach Festiwalu Salzburga. Akcję przeniesiono z wieku XVIII na początek XX stulecia. Uwagę przykuwają piękne kostiumy, limuzyny, a przede wszystkim primadonna opery wiedeńskiej – Krassimira Stojanowa, tak doskonała i piękna, iż trudno uwierzyć, że w finale zostaje sama.

Spektakl: Salzburg Festival, Großes Festspielhaus, 2014 (Austria), 3 godz. 53 min. Reżyseria: Harry Kupfer. Dyrygent: Franz Welser-Möst. Muzycy: Orkiestra – Vienna Philharmonic Orchestra, Chór – Vienna State Opera Chorus, Salzburg FestivalChildren’s Chorus. W rolach głównychFeldmarschallin – Krassimira Stoyanova, Baron Ochs – Günther Groissböck, Octavian – Sophie Koch, Faninal – Adrian Eröd, Sophie – Mojca Erdmann, Leitmetzerin – Silvana Dussmann, Valzacchi – Rudolf Schasching, Annina – Wiebke Lehmkuhl, Sänger – Stefan Pop.

ZAGŁOSUJ

 

„Lohengrin” Richard Wagner

Opery Wagnera zniknęły z polskich scen. Jestem pewien, że po obejrzeniu tej inscenizacji ze zdumieniem i wyrzutem wszyscy będą pytać „dlaczego?”. Sama historia to piękna baśń z kręgu arturiańskiego – jest tu nieszczęśliwa księżniczka, dobry król, zła wiedźma, święty Graal i rycerz w srebrnej zbroi. Tylko zamiast na białym koniu przybywa on w łodzi, ciągnionej przez białego łabędzie. I baśń ta pozostałaby tylko baśnią, gdyby nie muzyka Richarda Wagnera – pełna blasku, gdy przedstawia królewski dwór, ale przed wszystkim przepełniona mistycznymi barwami, które są wstanie wprawić słuchacza w ekstazę. Serio! Tym bardziej, że jej wykonanie jest wzorcowe. To spektakl z opery w Dreźnie, miasta, w którym dzieło powstało. Za pulpitem dyrygenckim stanął mistrz – Christian Thielemann. Na tym niemieckim torcie jest jeszcze kilka smakowitych słowiańskich wisienek. W partii księżniczki Elzy wystąpiła Anna Netrebko, a jako zły Fryderyk wielki polski bas-baryton Tomasz Konieczny. Jednak najjaśniejszym punktem obsady, błyszczącym bardziej niż jego zbroja jest tytułowy Lohengrin w  najdoskonalszej interpretacji Piotra Beczały. Niemieccy widzowie i krytycy rozpływali się nad jego głosem, interpretacją i perfekcyjną wymową. Jeśli to tej pory ktoś nie znał lub nie lubił Wagnera, to powinien zagłosować na tę właśnie pozycję.

Spektakl: Semperoper, Drezno 2016 (Niemcy), 3 godz. 34 min. Dyrygent: Christian Thielemann. Muzycy: Orkiestra – Staatskapelle Dresden, Chór – Sächsischer Staatsopernchor Dresden. W rolach głównychLohengrin – Piotr Beczała, Elsa von Brabant – Anna Netrebko, Ortrud – Evelyn Herlitzius, Heinrich der Vogler – Georg Zeppenfeld, Friedrich von Telramund – Tomasz Konieczny.

ZAGŁOSUJ

Powiązane projekty

Instytut Kultury Miejskiej 2018