Zostało już tylko kilka spotkań w ramach alternatywnych spacerów z Lokalnymi Przewodniczkami i Przewodnikami! Mamy nadzieję, że dzięki nim mieliście okazję poznać, co niepoznane i zakochać się w gdańskich dzielnicach. 

Dla osób, które spacerowały razem z Lokalnymi przygotowaliśmy konkurs – Jakie nowe, ciekawe, inne, fascynujące miejsce w Gdańsku odkryłeś/odkryłaś w te wakacje? Podziel się nim z innymi w krótkim opisie i odbierz nagrody od Lokalnych Przewodników i Przewodniczek.

Serdecznie dziękujemy za wszystkie zgłoszenia konkursowe. Zdecydowanie potwierdzają, że Gdańsk to miejsce, które warto odkrywać! Przeczytajcie sami:

Biskupia Górka. Okolica niebezpieczna, w którą zapuszczać się nie warto? A może okolica niezwykła, niesłusznie wyrzucona z map mentalnych Gdańszczan? Pełna tajemnic, które poznali tylko niektórzy? W te wakacje postanowiłam to sprawdzić. Zafascynowały mnie stare napisy na fasadach budynków. Ślady dawnego Gdańska. Przedwojenne kamienice, które pamiętają więcej, niż te odbudowane w innych częściach Śródmieścia. W zaułkach dostrzegłam ducha miasta, który skrył się przed spojrzeniami turystów.

Monika Bębenek

Od zawsze miałam problem z podejmowaniem decyzji i tym razem nie jest inaczej. Kilka lat temu kupując swoje mieszkanie w Gdańsku tak trudno było mi wybrać dzielnicę, że mieszkam pod Gdańskiem. Tym sposobem zdecydowałam, że moje miejsca w Gdańsku to takie jak ja, to te których już w Gdańsku nie ma, zwłaszcza cmentarze a dzisiaj już parki. Szczególnie bliski jest mi park Bema gdzie mój tata biegał pomiędzy grobami a ja zjeżdżałam na sankach już w parku, którego nazwę musiałam wygooglować.

Katarzyna Fotek

W te wakacje przejechałam każdą gdańską ścieżką rowerową, obserwując moje miasto z perspektywy dwóch kółek. Nie ma w Gdańsku ścieżki, na której moje Pędzidełko nie zaznaczyłoby swojego śladu. Obserwowałam ulice, podziwiałam widoki, przyglądałam się ludziom. Moje miasto mnie zachwyca latem, podczas wakacyjnych wojaży, ale nie rozczarowuje także jesienią, gdy zejdę z roweru i spacerem przemierzę każdy park, każdą alejkę, podniosę kasztana w Parku Oliwskim a puste plaże Jelitkowa zaprą mi dech. 

I będę moje miasto odkrywać na nowo, jak co roku, o każdej porze, i uczyć się go, i obserwować i sprawiać, żeby wszyscy, którzy odwiedzają mnie w nim, zostali na zawsze, tak jak ja przeprowadziłam się tu z ziemi mazowieckiej, i była to najlepsza decyzja w moim życiu.

Magda Michalczuk

Rok temu przeprowadziłam się do Gdańska i cały czas poznaję tutaj nowe miejsca i chętnie wracam do tych ulubionych. Pokazuję je także na kanale „Mniejsze od trzech” na YouTube, który prowadzę wspólnie z narzeczonym. Moim najnowszym odkryciem jest Park Oruński, który od razu nas zachwycił! Jutro wybieramy się tam ponownie, z kubkiem gorącej kawy w dłoni!

Adrianna Fliszewska

Moimi ulubionymi  miejscami w mieście w tym roku stało się Dolne Miasto i Orunia. Dolne Miasto z bastionami, zabytkami i ciekawą historią. Po trzech spacerach z Lokalnymi Przewodnikami tak mnie urzekło i oczarowało, że już kilkakrotnie wracałam z rodziną „ładować akumulatory” tą wspaniałą atmosferą tego miejsca. Szkoda że nie mogę tam zamieszkać. Drugim takim miejscem jest Orunia z jej pięknym parkiem, kuźnią, ratuszem. Fascynującą historią. Cudownie że te dzielnice stały mi się bliskie.

Elżbieta Morawska-Stolarek

Lokalny przewodnik pan Jacek odczarował dla mnie Dolne Miasto i ulicę Łąkową. Swoimi opowieściami tchnął w nią duszę, kolor, odkrył ją dla mnie na nowo. Wrócę tam by podziwiać były szpital i urokliwy kościółek, za którym ukryta jest kamienna grota, która zaintrygowała mnie najbardziej. Wrócę by poznać jej historię, docenić detale.  W zasięgu ręki mamy w Gdańsku tak nieznane, nieodkryte i pełne uroku miejsca. Nigdy nie spodziewałabym się spotkać na ulicy Łąkowej tak niesamowitych zakątków.

Agnieszka Zas

Niewątpliwie nowym i fascynującym miejscem w Gdańsku jest Zbiornik Stara Orunia – i to zarówno wnętrze, jak i widok ze wzgórza.


Drugie moje tegoroczne odkrycie to tereny Bastionów i Opływu Motławy. To świetne miejsce na spędzenie dnia w mieście, a w scenerii zupełnie niemiejskiej – spacerem, na rowerze albo w kajaku.

Joanna Łojkowska-Paprocka

Nasza rodzina 2 + 1 mieszka jedną nogą w Szkocji, a drugą w Gdańsku. Ta jedynka na końcu to Norton, nasz Jack Russell Terrier, który wymaga spacerów. A ja mu te spacery codziennie zapewniam – minimalna dawka ruchu dla samej siebie, i dla niego z wiadomych względów. I tak oto sobie spacerujemy, niedaleko od domu, odkrywając stare kąty na nowo.

Gdy byłam dzieckiem tereny stoczni znane mi były głównie z okien kiedy czekałam długie godziny na przyjęcie do gabinetów na piętrach przychodni Wałowa. Cały teren od tego budynku w głąb był niedostępny dla zwykłych spacerowiczów. Zmieniło się to (przynajmniej dla mnie) kiedy przyjechaliśmy tutaj pod koniec czerwca. A ja zaczęłam się zapędzać z psem od Heweliusza ulicą Rybaki Górne aż do Stoczni Cesarskiej. Uwielbiam tam być ze względu na industrialny charakter miejsca tak bardzo przypominający nam dzielnicę Govan w Glasgow (gdzie znajduje się szpital, w którym pracuję). Rozległe tereny Młodego Miasta, teraz jeszcze trochę „dzikie”, będą stopniowo zabudowywane. Ale nie w całości, bo czytałam, że inwestor będzie dbał o konserwację fragmentów starych obiektów.   

A oto przykład jak to będzie rozwiązane: mamy tutaj zachowany fragment elewacji dawnej szwalni dla pruskich artylerzystów. Pamiętam ten budynek, stał już opuszczony, a ja czekając na autobus liczyłam powybijane szyby w oknach. Za nim mamy w tle nowe osiedle Bastion Wałowa, a przed płotem mój przystanek Aksamitna! Gdzie ranek w ranek, od poniedziałku do piątku, w latach 2002-2005 czekałam na ikarusa 161 lub 167, który miał mnie zawieźć do gimnazjum. To było 16 lat temu!

Monika Kaczyńska

A o randce Pani Izabeli Belzyt z Gdańskiem przeczytacie tutaj: KLIK

Nagrodzeni już otrzymali informacje drogą e-mailową. Jeszcze raz dziękujemy za wzięcie udziału w akcji. Nagrody można odebrać do 18 października w sekretariacie IKM od poniedziałku do piątku, w godzinach 9:00-17:00. 

Do zobaczenia w Gdańsku!

Kontakt w sprawie akcji: magdalena.nestorowicz@ikm.gda.pl
Regulamin: http://bit.ly/2LihJhM.

Instytut Kultury Miejskiej 2018