OCTOPUS FILM FESTIVAL | Wagon towarowy Bertha

Zanim Marty Scorsese zabrał nas na przechadzkę po zakazanych uliczkach swej rodzinnej Małej Italii i zanim na dobre wciągnął nas w dylematy sumienia katolickiego chłopca (rozdartego między marzeniem o byciu księdzem i gangsterem jednocześnie), terminował tak jak wielu jego kolegów w stajni Rogera Cormana. Na wstępie trzeba ustalić jedno: nie jest to film o pociągu towarowym, a Barbara Hershey nie gra tu wagonu. Tytuł przyjął się w Polsce, ale tak naprawdę powinien brzmieć (pardon) „Bertha Wagonówka”, bo bohaterką jest skacząca z pociągu do pociągu dziewczyna, osierocona i dotknięta skrajną biedą lat trzydziestych w USA.

To właśnie Wielki Kryzys jest tłem tej ludowej ballady o rzezimieszkach, stanowiącej przewrotną kontrę dla „Gron gniewu” Johna Forda. Zamiast hołdu dla spółdzielczości i rodziny trwającej mimo biedy dostajemy strzelaniny, akcję i przebłyski golizny. Miłością Berthy zostaje żarliwy anarchista i działacz związkowy, zagrany przez Davida Carradine’a. Całość jest trochę bieda-wersją „Bonnie i Clyde’a”, z Berthą i jej szajką rabującą bogaczy, którzy na to bezsprzecznie zasługują. Scorsese po latach wróci do tematu historycznych niesprawiedliwości w USA („Czas krwawego księżyca”), ale, mimo B-klasowego charakteru, Bertha pozostaje jednym z najciekawszych portretów kobiecej bohaterki w całym kinie Scorsesego. Rok później Scorsese zachwyci już autobiograficznymi „Ulicami nędzy” (1973), ale już tutaj jest jasne, że nawet kiedy ktoś zatrudnia go do roboty przy taśmie produkcyjnej w fabryce Cormana, Marty potrafi natchnąć film życiem, energią i seksapilem.

Bilety można kupić na stronie:

https://octopusfilmfestival.com/miejsce/kino-ikm/

Najbliższe seanse: